Warto przeczytać
Wola polityczna i instytucje
W siedemdziesiątą rocznicę apelu de Gaulle'a
Publiczny rezonans nie jest dobrym kryterium wielkich aktów politycznych, bywa że podejmowane są w samotności i traktowane w pierwszej chwili jako posunięcia bez znaczenia. Tak było z apelem de Gaulle'a wygłoszonym 18 czerwca i wzywającym wbrew stanowisku legalnych władz francuskich do kontynuowania walki z Niemcami. Apelu wygłoszonego w brytyjskim radio przez nie znanego szerszej opinii publicznej generała wysłuchało niewielu Francuzów. Po paru dniach kolportowano plakat z odezwą z błędnym układem barw narodowych. Okazało się, że brytyjska drukarnia popełniła błąd. De Gaulle przeżył upokorzenie z powodu kapitulacji i doświadczył samotności w Londynie. Literackie świadectw klęski Francji nie pozostawiają wątpliwości co do powszechnego braku woli walki.
Chrześcijanin idzie na wybory
Czy chrześcijanin ma moralny obowiązek uczestniczyć w wyborach?
Videtur:
Wydaje się, że nie mamy takiego moralnego obowiązku. W jaki bowiem sposób miałby taki obowiązek powstawać? Jeśli w życiu uważamy coś za obowiązek, to jest tak dlatego, że niespełnienie, lub nienależyte wypełnienie takiej powinności miałoby dla nas lub innych osób określone, negatywne, złe skutki, do których nie powinniśmy dopuścić...
Andrzej Walkowiak zastanawia się nad moralnym i obywatelskim sensem głosowania.
Czy możemy mieć lepszy samorząd?
Przypadające w maju tego roku dwudziestolecie samorządu terytorialnego oraz zbliżające się wybory samorządowe wywołują temat niepokojących trendów w funkcjonowaniu systemu samorządowego w Polsce. Idea samorządu, jako wspólnoty lokalnej, została w ostatnich latach zakurzona, więc nastał czas, by ją odmalować i odnowić.
Warunkiem sprawnego funkcjonowania samorządu jest przede wszystkim obywatelski charakter społeczeństwa. To znaczy, by społeczeństwo złożone było ze świadomych obywateli, którzy potrafią określić swoje potrzeby, kierunki działań władzy publicznej. Silne samorządy i młode społeczeństwo będą siłą napędową naszego kraju w XXI wieku. Przedstawiciele miast i gmin coraz głośniej domagają się większej decentralizacji państwa. Chodzi o umożliwienie skuteczniejszego zarządzania jednostką samorządu terytorialnego, a w efekcie o intensywniejszy rozwój i poprawienie warunku życia mieszkańców. Michał Góras pisze o nowoczenym samorządzie.
Państwo jak złośliwa teściowa
Doświadczenia Szwecji czy Niemiec pokazują, że dziecko można zabrać rodzicom już za odmowę karmienia go hamburgerami na życzenie lub za brak dostępu do telewizora – piszą Karolina i Tomasz Elbanowscy na łamach Rzeczpospolitej.
W Polsce rodzi się zbyt mało dzieci. Rządowa Rada Ludnościowa ogłasza to w raportach od co najmniej czterech lat. Przychodzące dziś na świat pokolenie jest o 40 proc. mniej liczne od pokolenia rodziców. Już na najbliższym zakręcie wymiany generacyjnej polska gospodarka może upaść pod ciężarem armii emerytów.
Kubeł zimnej wody
Umowa zawarta 22 stycznia 2009 r. pomiędzy stroną publiczną a byłym już koncesjonariuszem odcinka A1 Stryków–Pyrzowice zobowiązywała Autostradę Południe SA do finansowego zabezpieczenia realizacji projektu. Zamknięcie finansowe miało nastąpić 23 stycznia br. Tak się jednak nie stało. Finansowanie projektu spoczywa więc na budżecie państwa. Czy udźwignie ciężar inwestycji i czy przyjęty uchwałą Rady Ministrów z dnia 25 września 2007 r. Program Budowy Dróg Krajowych nie zostanie zagrożony?
Z Jerzym Polaczkiem posłem Polski Plus, byłym ministrem transportu, rozmawia Anna Krawczyk
Polityka bez chirurgii urazowej
wywiad red. Filipa Rdesińskiego z prezesem Polski Plus Jerzym Polaczkiem, który ukazał się na łamach Gazety Polskiej udostepniamy dzięki uprzejmości tej gazety.
Czym jest dla pana IV Rzeczpospolita?
To jest projekt adresowany dla każdego aktywnego Polaka, w szczególności dla pokolenia trzydziesto i czterdziestolatków. Ludzi nieobciążonych dziedzictwem Polski Ludowej. IV Rzeczpospolita to zaprzeczenie kapitalizmu politycznego. Osobiście utożsamiam to pojęcie z wizją państwa kompetentnego, dobrze wykorzystującego umiejętności obywateli, kształtującego właściwe postawy w społeczeństwie. Dla człowieka związanego ze sprawami gospodarczymi będzie to walka z mafią, a nie opłacanie się różnym niejasnym grupom interesu.
Batalia o instytucje
(Fragmenty książki Kazimierza Michała Ujazdowskiego)
Prawica przyszłości
Gdyby Polska doczekała się swojego Alexisa Tocqueville’a, to ze pewnością otrzymalibyśmy opis fenomenu ideowej przewagi prawicy. Przewaga ta jest szczególnie widoczna w porównaniu do Europy Zachodniej.
Dobry i sprawny rząd
Możliwości dobrego rządzenia zależą w ogromnym stopniu od jakości instytucji znajdujących się w rękach tych, którym przyszło kierować państwami. Rzecz jasna historia zna liczne przypadki złych rządów w ramach dobrych instytucji. Każdy, kto śledził współczesną historię Wielkiej Brytanii, wie jak wielka różnica dzieliła gabinet Edwarda Heatha od rządów kierowanych przez Margaret Thatcher.
Czas na zmianę konstytucji
Analitycy życia politycznego mają zwyczaj bagatelizować praktyczne znaczenie konstytucji dla ustroju państwa i jakości prawa. Przyjmują, że decydujące znaczenie mają stosunki polityczne, układ sił w parlamencie, decyzje rządu i praktyka biurokracji. Z tej perspektywy konstytucja i projekty jej zmian nie mają istotnego znaczenia politycznego.
Polityka historyczna i jej wrogowie
Kłopot z żarliwymi entuzjastami dialogu jest jednak, niestety, ten, że zdumiewająco często okazują się oni zaprzysięgłymi monologistami, którzy zamiast słuchać argumentów swoich adwersarzy, wolą powtarzać w kółko stereotypowe opinie, jakie przywykli uważać za oczywiste. Wydaje się, że tak właśnie ma się rzecz z dialogiem na temat polityki historycznej.
Ostatnia modyfikacja: 2010.06.23 13:32,
