Po wyborach

K. M. Ujazdowski

Zwycięstwo Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich tworzy nową sytuację polityczną, choć w żaden sposób nie zapowiada pozytywnego rozwiązania istotnych problemów publicznych. Po raz pierwszy po 1989 roku Prezydentem Polski został polityk, który nie przedstawił w kampanii wyborczej wizji polityki polskiej.

Czy gabinet Donalda Tuska wybierze politykę aktywnego rządzenia i odważnego rozwiązywania problemów państwowych i społecznych? Niewiele na to wskazuje, ale właśnie tego mamy prawo oczekiwać od PO. Mamy prawo oczekiwać przyjęcia odpowiedzialności za kraj w sytuacji skoncentrowania w ręku jednego stronnictwa całości władzy politycznej w Polsce.

Opinia publiczna ma prawo domagać się aktywnej polityki europejskiej, przyśpieszenia inwestycji drogowych, swobód dla przedsiębiorczości, poważnej polityki w sferze edukacji i służby zdrowia. Nie wolno godzić się na bierność wskutek, której jakość polskich instytucji publicznych wciąż jest znacznie niższa niż w Europie zachodniej. Zapowiadający zmiany raport ministra Boniego nie powinien być martwą literą.

Bardzo dobry wynik Jarosława Kaczyńskiego jest w ogromnym stopniu rezultatem pozytywnej społecznej reakcji, jaka miała miejsce po tragicznej katastrofie pod Smoleńskiem. Może stać się zapowiedzią pozytywnych zmian w przyszłości, jeśli kapitał zgromadzony w tej kampanii będzie służył prawdziwie twórczej polityce. Polityce budującej zaufanie, przełamującej niemoc i przywracającej wiarę w aktywną rolę Polski w Europie. W interesie Polski jest to, by opozycja była zdolna do takiej właśnie polityki.

Kazimierz M. Ujazdowski.


Dodane: 2010.07.06 10:31, Tagi: Ujazdowski Wybory prezydenckie

Komentarze

Billy Joe : Panie Stanisławie dla mnie wypowiedzi polityków w kampanii wyborczej przestają być kłopotem moralnym, a stają się kłopotem gastrycznym ;-) . Jeśli PIS brata się z brytyjskimi liberalnymi konserwatystami to ... żal mi tych gości bo mnie by skręciło jak bym słuchał takiego sprzymierzeńca. Bo bardziej żenującego występu "prawicowych" polityków nie widziałem niż owe "debaty" ... i po prostu brak mi słów. (2010.07.12 17:02)
Stan Surma : @ Billy Joe : "Powiem szczerze jak oglądałem debatę wyborczą między BK i JK, to mnie na maksa na wymioty brało. Stopień absurdu doszedł zenitu ... jak sobie wypominali kto głosował za szklaną mleka w szkole. [...]" Fakt, jak zauważyli poważni komentatorzy, nie prezentowano programów lub wizji Polski po tych (dmuchanych medialnie przez tvn i GW za Komorowskim - oraz RM i ND za Kaczyńskim) wyborach. Panie Billy, popieram Pański apel o ożywienie ruchu liberalnych konserwatystów. Pewien kłopot moralny może dla Pana stanowić to, że Jarosław K. postawił na współpracę z brytyjskimi liberalnymi konserwatystami już jakieś dwa lata temu... (2010.07.11 17:08)
Serafinsky : PANIE BILLY JOE. To jest nas już najmniej dwóch,ale ja o tym od początku tego portalu gadam. Poszczególne elementy obu poglądów dość łatwo pogodzić; gdzie i konserwatyzm w sferze rodziny, wychowania, funkcjonowania szkoły,patriotyzmu i akceptacja praw rynku, minimalizcja państwowej omnipotencji,społeczeństwo obywatelskie- wzajem się nie wykluczają. Ale, jak zwykle u nas - pogadamy sobie; tyle naszego. Sztucznie wykreowany podział społeczeństwa na dwie poirytowane opcje, przestał być już stworzeniem medialnym, stał się faktem. Powiadają znawcy demokracji i zewnętrzni komentatorowie, że jest to naturalne,normalne i o.k., przy zachowaniu pewnych standardów. My mamy jednak w tym względzie zbyt małe doświadczenie i znikomą tradycję, aby taki pogląd akceptować na słowo. Wydaje się bardziej niepokojący podział narodu na część głosującą i tę drugą - olewającą wybory. Trzeba pewnie zacząć inaczej patrzeć : zamiast obywatelskiego obowiązku, dostrzegając przywilej. (2010.07.11 10:26)
Billy Joe : Powiem szczerze jak oglądałem debatę wyborczą między BK i JK, to mnie na maksa na wymioty brało. Stopień absurdu doszedł zenitu ... jak sobie wypominali kto głosował za szklaną mleka w szkole. Jak na dłoni było widać ... że to zwykli tfu tfu tfu socjademokraci.A ja takk się brzydzę socjalizmem że aż chciałem wyłączyć (hehehe) państwowy kanał. Panowie jeśli nas nie skręci od słuchania tego bełkotu, to może jest właśnie najlepszy czas aby zacząć budować prawdziwą prawicę, taką konserwatywnie liberalną. (2010.07.10 19:30)
rozumny : ha, ha, ha marny kazio już (wraz z całą kanapą plus) wisi na klamce u Prezesa O Małym PIStoleciku. Chwała i sława Prezydentowi POlaków (nie Wolactwa) Bronisławowi Komorowskiemu. (2010.07.10 11:36)
Stan Surma : Panie Billy - zgoda, ale jako konserwatysta chciałbym, żeby premier Tusk został królem i przyjął koronę z rąk pani Kanclerz - jak niegdyś Bolesław Chrobry od cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego Ottona III... albo - w równie prawdopodobnym wariancie - od car-premiera z Kremla, jak niegdyś nasz ostatni król Stanisław. (2010.07.09 20:31)
Billy Joe : Panowie, ja osobiście nie mam nic przeciwko temu aby w Polsce rządziła jedna partia, ba nawet jeden człowiek ... monowładza mi nie jest obrzydliwa. Wygrała PO ... to i tak przecież lepiej niż Kwaśniewski z Millerem. Kampania rządzi się swoimi prawami i myślę że nie będzie wcale tak źle jak opowiadali nam przed kamerami. (2010.07.08 21:27)
Stan Surma : P.S. ściślej - co do "kupionych polityków" za stanowiska (lub obietnice) - miało być: polityków lewicy i prawicy. Bowiem z SLD to tylko paru takich jak pp. Huebner, Belka - z PiS p. Sikorski. Tych parę osób nie zapewniłoby większości głosów wyborczych (o podzieleniu skóry na utrupionym już niedźwiedziu mediów publicznych nie trzeba nawet wspominać). (2010.07.08 12:45)
Stan Surma : a po wyborach 2010? mamy epizod totalitarnej III RP z monopartyjnym układem (i układzikami z paroma politykami SLD i PiS kupionymi za stanowiska). Jak za starych dobrych czasów "matuszki" PZPR, włącznie z przynoszeniem działaczy w teczce oraz karaniem aferzystów przeniesieniem na inne stanowisko... (2010.07.08 12:38)
Billy Joe : hehehe ... to nie zwykły kac, po takim kilkutygodniowym ciągu trzeba odwyk zaliczyć ... i wystrzegać się już alkoholu. Bo ludzie po pijaku takie głupoty wygadują .... (2010.07.08 09:34)
Serafinsky : Na powyborczy kac najlepsze świeże piwo. Gorąco polecam "BIERHALLE" w Warszawie : trochę drogo, ale jakże smacznie - niebo w gębie, przyjaciele birbanci ! (2010.07.07 19:44)
Dodaj komentarz (gwiazdka oznacza pole obowiązkowe).
Zapoznaj się z zasadami.