Kazimierz M. Ujazdowski o wartościach w polityce

Chrześcijanin musi zrozumieć współczesne wyzwania i współczesny kształt obowiązków. Nie chodzi o pójście z duchem czasu kosztem zasad, lecz o zdolność do twórczego i odpowiedzialnego działania tu i teraz - mówi Kazimierz M. Ujazdowski na łamach Gościa Niedzielnego. Tygodnik kontynuuje debatę dotyczącą wartości w polityce.
Kazimierz M. Ujazdowski jeden z liderów Polski Plus przedstawia najbardziej znaczące i kluczowe zadania polityka dla kształtu życia społecznego. - Wydaje się jednak, że możemy powiedzieć, iż w naszym kraju polityka o orientacji chrześcijańskiej musi zdynamizować obecność inspiracji chrześcijańskiej. Jest to zadanie inne niż obrona fundamentów cywilizacji chrześcijańskiej. Wskazałbym na takie kwestie jak: uchwalenie ustawy bioetycznej, rozszerzenie ochrony praw rodziny, oddziaływanie chrześcijaństwa na proces wychowania i edukacji.
http://goscniedzielny.wiara.pl/?grupa=6&art=1265021654&dzi=1207812935
Dodane: 2010.02.04 11:15, Tagi: chrześcijaństwo Gość Niedzielny Ujazdowski wartości
Komentarze
Billy Joe : Panie Krzysztofie to prawda że Euro kołchoz stacza się w czeluści socjalizmu, i nic nie wskazuje że coś w się tym temacie się zmieni ... ale poszukajmy jaśniejszych stron, My jako naród to już przerabialiśmy i w przeciwieństwie do Francuzów, Włochów i Niemców potrafiliśmy się w tym systemie poruszać, a co najlepsze mamy doświadczenie w jego obalaniu ;-). Bądźmy więc od reszty choć trochę bardziej liberalni i trochę bardziej konserwatywni ... i to walczmy. (2010.02.15 21:34)
Krzysztof Piekarski : Proszę zwrócić też uwagę na losy tzw. podatku Tobina. Proste rozwiązanie którego nikt nie wprowadzi! Co do granic wolności musimy także odpowiedzieć sobie na pytanie czy ludzie są dla kapitału czy kapitał dla ludzi? Czy Europa nie staje się powoli regionem gdzie zwozi się szklane paciorki i inną taniochę z całego świata jak indianom w czasach Kolumba? (2010.02.15 19:32)
Krzysztof Piekarski : To byłaby może prawda gdyby nie jeden mały szczegół, jesteśmy w UE,a tam wolny rynek przecież nie istnieje. Dotacje, dumping, ograniczanie konkurencji, dopłaty, subwencje, konkurencja podatkowa, różne wysokości dopłat do produkcji rolnej, kwoty produkcyjne, dofinansowywanie sektora bankowego a wszystko to w łapach biurokracji. I co, w tych warunkach wprowadzamy w Polsce liberalne zasady gospodarki? O UBEZPIECZENIACH JUŻ NIE WSPOMNĘ! (2010.02.15 19:18)
Billy Joe : Panie Krzysztofie, tytułowa dyskusja rzecze o wartościach w polityce, wiec Augustyn i rozmowa o wolności w mojej ocenie jak najbardziej pasuje. A odnosząc się do Pańskiego posta popełnił Pan podstawowy błąd, wspominając o "Polskiej gospodarce i Polskim przemyśle", możemy najwyżej co porozmawiać o przedsiębiorstwie Kowalskiego, farmie Nowaka lub kancelarii Piekarski, a i to powinno być domeną owych przysłowiowych Panów, a Państwo Polskie za bardzo nie powinno się tym interesować ;-) . Otrząśnijmy się ... coś takiego jak "Polska gospodarka" to co najwyżej wirtualny statystyczny twór. Prosi Pan by napisać coś ... więc napiszę dla Pana i pod rozwagę decyzyjnych polityków: Dajcie polskim przedsiębiorcom i gospodarzom spokój i nie wtrącajcie się do ich interesów obniżcie im podatki, a Polska będzie kwitła. Jednak dyskusja o granicach wolności jest o wiele bardziej fascynująca, bo recepta na powodzenie polskich przedsiębiorstw jest tak proste, że aż nudno to powtarzać bez końca .... (2010.02.15 18:09)
Krzysztof Piekarski : Panowie Inżynierowie! A może napisalibyście coś na temat polskiego przemysłu i gospodarki? Dyskusja o św. Augustynie aczkolwiek zajmująca jest nieco odjechana. (2010.02.15 16:12)
Billy Joe : choć moja wiedza w tym zakresie nikomu pewnie nie zaimponuje, to zapytany odpowiem, Augustyn dość prosto rozgraniczał: tam gdzie kończy się wiara kończy się też wolność, był wolnym człowiekiem i rozumiał wolność jako wybór między dobrem a złem ... teraz niestety obserwujemy inne zjawisko, Parafrazując Augustyna : "tam gdzie kończy się wolność tam kończy się wiara i dobro", proszę zauważyć że Reżim traktuje nas jak nie przymierzając hodowlane bezmyślne bydło ... przykładów na to można mnożyć, od przysłowiowego zapinania pasów, przymusowych szczepionek, nadawania numerów każdemu obywatelowi, obciążania podatkami większego niż niewolnicy w Rzymie, do prawa odbioru rodzicom dzieci ... (2010.02.15 14:57)
Andrzej Adamski : Co Pan sądzi o "takiej" wolności,jak wg Augustyna, "kochaj i rób co chcesz" ? Ja lubię tą formułę i granice tolerancji /po inżyniersku/.Kłaniam się. (2010.02.15 09:15)
Billy Joe : Inaczej wolność rozumie poganiacz bydła, inaczej filozof ... pyta Pan o definicję, odpowiem Panu trochę przewrotnie, prof. Kołakowski jedną z definicji "prawdy" zaczął od zdefiniowania "nieprawdy" ... ja uważam że człowiek się rodzi wolny, wolność jest naturalna ... a jej granice są wyznaczone przez "niewolność". Każdy granice wolności ma inną i każdego wolność jest inna ... ja chciałbym z jednej strony aby granice tej wolności były jasno oznaczona, a z drugiej by dawały oddech ... ale to pewnie przyczynek do rozważań przez filozofów i teoretyków , a nie przez prostego inżyniera. Zatem widząc nasze ograniczenia ... paradoksalnie możemy na tej podstawie określić naszą wolność. A w aktualnej rzeczywistości, gdzie czujemy wręcz pętle na szyi i zakres wolności jest mocno ograniczany, to te zaciskanie pętli odczuwamy najbardziej. (2010.02.14 23:23)
Andrzej Adamski : Szanowny B J,Pan wie,że nie o to chodziło. Proszę powiedzieć nam,co to jest WOLNOŚĆ ? Pozdrawiam,A A. (2010.02.14 18:43)
Billy Joe : Jeśli chodzi o tytułowe "wartości w polityce" ... to pewnie faktycznie blisko mi do poganiacza, bo wolność cenię ponad wszystko. (2010.02.14 14:27)
Andrzej Adamski : Był taki poganiacz bydła na prerii. (2010.02.13 23:46)
Billy Joe : Panie Krzysztofie ... już kilka razy na tym forum tłumaczyłem skąd ten wziął się nick ( nie od wokalisty ) ...więc nie będę się już powtarzał. (2010.02.13 19:18)
Krzysztof Piekarski : "Nie powiem nic inspirującego: mam zamiar pieprzyć od rzeczy". Billie Joe Armstrong (ur.1972r. wokalista Green Day). Fajny gość ten Pana protoplasta! (2010.02.13 17:46)
Billy Joe : "Troszkę" nie w temacie ale przeczytałem właśnie na onecie: http://wiadomosci.onet.pl/2126936,11,kultowy_program_dla_dzieci_za_drogi_dla_tvp,item.html czyż nie jest to najlepszy argument za tym by sprywatyzować to publiczne bagno. To kamyk ( lub mega Kamol ) do rozważenia przez Panów Ujazdowskiego i Sellina co to się tak upierają przy Kołchoz TV ( czyli reżimowej ) co to ma realizować jakąś wydumaną misję ... (2010.02.11 11:21)
Ewa Wichrowska : No cóż !! Dzisiaj przy dyslekcji i dysgrafii !! Filozofowie mają swoją ortografię! (2010.02.09 18:20)
Krzysztof Piekarski : Pani Ewo .... hm ... cudzołóż (się inaczej pisze?!) rzecz przyjemna, lecz ruchy niegodne filozofa..... (2010.02.08 21:40)
Krzysztof Piekarski : Ku pamięci: „Ach! wy nie pamiętacie tego, Państwo młodzi! Jak wśród naszej burzliwej szlachty samowładnej, Zbrojnej, nie trzeba było policyi żadnej; Dopóki wiara kwitła, szanowano prawa. Była wolność z porządkiem i z dostatkiem sława! W innych krajach, jak słyszę, trzyma urząd drabów, Policyjantów różnych, żandarmów, konstabów; Ale jeśli miecz tylko bezpieczeństwa strzeże, Żeby w tych krajach była wolność - nie uwierzę." (2010.02.08 21:38)
Ewa Wichrowska : Dziwne te komentarze.Bo przecież na Dekalogu oparte jest prawo w każdym Państwie,prawo które jest nierozerwalnie związane z jego funkcjonowaniem , którego nerozerwalną cechą jest przymus stanowiący zabezpieczenie jego przestrzegania.Powszechne prawo jest rozumiane jako zbiór norm prawnych/reguł postępowania /które regulują stosunki społeczne .Oprócz norm prawnych człowiek również podporzadkowany jest normom obyczajowym ,etycznym i moralnym . Czy nie przestrzeganie Dekalogu powoduje więc przestrzeganie prawa? Czy np: "nie zabijaj"nie jest zawarte w Prawie Karnym? a "Nie cudzołuż " w Prawie Rodzinnym? Dlaczego tak przeszkadzają wielu Ludziom Cnoty t.j: .Roztropność,Sprawiedliwość ,Umiarkowanie , Męstwo. Dlaczego przeszkadza nam przypominanie o naszych negatywnych cechach jak Pycha ,chciwość, nieczystość, obżarstwo zazdrość gniew ,lenistwo. Dlaczego niektórym przeszkadza przypominanie o właściwych normach postępowania dorosłego człowieka który ma ogromny wpływ na wychowanie młodego pokolenia. (2010.02.08 15:34)
Zapraszam! : Grupa PL+ na FB: www.facebook.com/group.php?gid=256108369398 (2010.02.07 11:56)
Serafinsky : I ja, idąc tropem Rozmówcy z Bydgoszczy, wybiorę się na parodniowy urlop od tego portalu. Zwłaszcza,że Egzekutywa nie chce z nami szczerze pogadać. Sursum corda, Panowie ! ( A gdziesz do jasnej Anielki,są panie ? ) (2010.02.06 11:37)
Serafinsky : Panie Billy Joe. Pan ma rację : polityka to pojęcie starsze niż Chrześcijaństwo. Zgoda. Ale pojęcie B Ó G jest starsze od polityki. I najwyższy czas skończyć z mieszaniem jednego z drugim. Bo nie każdego z nas stać jest na dawanie świadectwa. Wiarygodnego i bez ogona polityki,co do której zawsze będzie istnieć odium domniemania,iż dziełem szatańskim jest. POLIS znaczy miasto. Od nas zależy,czy z Bogiem wewnątrz,czy tylko dla poklasku -na ustach. Gdy zda się Pan na swą wewnętrzną wrażliwość,na coś ,co nazywamy wiarą i empatią,jakże łatwo przyjdzie Panu zrozumieć,że są autorytety i autorytety. Jeśli zwątpi się w swoją duchowość,rodzi się problem. A wraz z nim niekoniecznie - ale- ołtarze Antychrysta. (2010.02.05 21:55)
Andrzej Adamski : Dzięki, Billy Joe.Kłaniam się Panom.A A (2010.02.05 21:33)
Andrzej Adamski : Myślałem,,że"to by było na tyle;nic dodać,amen"/Pańskie słowa/kończy ten wątek, między nami.Ale,jeśli Pan nie bierze odpowiedzialności za wypowiedziane słowa,pozwolę sobie i ja. Ciekawe kiedy"rzecz najniższego rzędu" podźwignie się?Jak Pan sądzi? Myślę,że właśnie SzP miesza "bułki z chlebem" /S i p/i stąd mamy kłopot.Zgadzam się,zostańmy przy swych poglądach.Zachęcam jednak do refleksji,bo ja będę przemyśliwał Pański punkt widzenia,a godzina 15.oo,nie koniecznie z RM,jest aktualna.Nie będzie to stracony czas,zapewniam Pana,serdecznie pozdrawiając,z gwarancją zakończenia męczarni czytania moich wypocin ,w tej,jakże ważnej sprawie. Andrzej Adamski,Bydgoszcz. (2010.02.05 21:28)
Billy Joe : Panowie, pojęcie "Polityka" jest starsze niż chrześcijaństwo, a chrześcijanie chcąc nie chcąc uczestniczą w życiu politycznym, ba nawet powinni w nim uczestniczyć.I nie ma tutaj mowy o mieszaniu sacrum z profanum ... co więcej było powiedziane "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu". Każdy tak jak potrafi ... nie ma sensu wypominanie, że ten robi to lepiej lub gorzej... na tym polu zaniechajmy wojen i przechwalanie się kto jest bliższy Bogu i służy mu lepiej. Rację ma też poseł Ujazdowski że usztywnianie stanowiska ( nazwał to odrzuceniem fundamentalizmu ) przyniesie korzyści dla samego chrześcijaństwa poprzez zdynamizowanie go i tutaj pełna zgoda. (2010.02.05 21:18)
Serafinsky : Drogi Panie Andrzeju. Wolno Panu,jak każdemu z nas, mieszać Sacrum z profanum,wiedzę o Bogu z tradycją i tworzywem na rzecz słuchaczy RM. Pańskie niezbywalne prawo - o to toczono walkę. Pozwoli Pan jednak ,abym pozostał przy swoim - PIŚMIE z Ducha i Woli Boga. Słowo Boże dla mnie prawem, nie bełkot podszywających się... o których świat zapewne nie będzie chciał pamiętać. Szkoda,że z nieszczęściem zwolenników. BÓG , proszę Pana, nie jest czyjąkolwiek własnością,zakładnikiem fobii i wynaturzeń wewnątrz WYZNAWCÓW. BÓG jest Światłem,Drogą,Nadzieją i Miłością. BÓG jest Harmonią SFER, Alfą i Omegą, nie przedmiotem manipulacji "doktorów" z Torunia i inych im podobnych. Jeśli czuje Pan wewnątrz siebie iskrę Bożą, podmiotowość,wskazującą Panu jego niepowtarzalną nieśmiertelność, to proszę nie mieszać Pana Naszego do nikczemnych spraw polityki. Tak długo, aż polityka,rzecz najniższego rzędu, nie podżwignie się z brudu,dwuznaczności i manipulacji. Boga, proszę Pana,trzeba czcić i szanować,a nie posługiwać się Nim, ja dziurkaczem do papieru. To jest moje stanowisko względem domniemanych relacji OPATRZNOŚCI z polityką- i koniec na tym. Wszystkigo dobrego, Panie Andrzeju . AMEN. (2010.02.05 19:47)
Andrzej Adamski : Szanowny Panie.Nie licytujmy się.Nie pomyślałbym,nawet po kieliszku,że ktoś,w tym oczywiście także Szanowny Pan, ma mniej wiary, jak ja.Więcej wiary potrzeba nam wszystkim i dlatego jestem wdzięczny, za wiele, p Ujazdowskiemu.Jeśli Pan zna tylko, z Pisma Św, opowiadanie o Bogu i cesarzu,to zachęcam do lektury,lub chociaż do wsłuchiwania się w czytania mszalne /po to się Je czyta-przepraszam/. Chciałbym,aby SzP nie mieszał "bułek z chlebem",choć to przecież pieczywo. Drogi Panie,przez szacunek dla Pana i ewentualnych "czytaczy"powstrzymam się od mądrowania,zachęcając do włączenia RM,np o godz 15.oo. Życzę Panu,sobie/sobie bardzo/ i wszystkim wyproszenia u Boga,w Trójcy,Jedynego,ciągłego przymnażania wiary. Kłaniam się,Andrzej Adamski,Bydgoszcz. (2010.02.05 17:44)
Serafinsky : Jeśli mam mniej wiary od Pana, to słów Jezusa o oddawaniu co cesarskie cesarzowi,a co boskie, Bogu - nie było. Jeśli nie było lub są nie ważne ,to ma Pan rację. A skoro tak - to ja nie. A skoro mylę się,występując przeciw mieszaniu Kościoła, a w rezultacie,Boga Najwyższego do polityki,to to czynię to z powagą i pokorą - wobec Boga,a nie sług jego, często słabych. I to by było na tyle;nic dodać,amen. Pozdrawiam, Panie Andrzeju Adamski. (2010.02.05 14:30)
Andrzej Adamski : Zdania ostatnie korespondują z pierwszymi.Nie chciałem zbytnio zabierać cennego czasu, ewentualnym czytelnikom moich wypocin. Więcej wiary.Z powagą i poważaniem,A A. (2010.02.04 23:18)
Serafinsky : Gdyby Szanowny Pan Adamski dał szansę swojej przenikliwości,właściwie odczytałby także trzy moje ostatnie zdania. Owszem, stoję na stanowisku,że religii trzeba bronić przed każdą,w swoim mniemaniu najsłuszniejszą, manipulacją ze strony polityków. Co do "ojca" z Torunia,dobrze Pan myśli -nie przepadam. I chyba mi wolno. (2010.02.04 22:00)
Andrzej Adamski : Gdyby Szanowny Serafinsky dał szansę swojemu rozumowi,zapewne nie napisałby pierwszego zdania, swego wpisu.Co Pan chce od polskości,katolicyzmu,od "przewodnika z Torunia",jeśli dobrze rozumiem od redemptorysty,o dra Tadeusza Rydzyka? Czy przypadkiem Pan,wzorując się na jakimś wzorcu zachodnim /jakim?/nie porusza się w grzęzawisku,tworzącym rzeczywistość? Zawsze uważałem,że atrybutem starości jest mądrość i chciałbym przy tym poglądzie pozostać,choć wiem,że są wyjątki od zasad. Ja, rozumiem Pana Ujazdowskiego i jestem wdzięczny za sposób myślenia.Próbuję szukać argumentów dla wsparcia poglądu SzP,ale mój chrzest do czegoś zobowiązuje i uważam,że "wiara i rozum są jak dwa skrzydła..."/JPII/. Przepraszam bardzo,ale... Zachęcam także /nie małpio/do "wsłuchania się" w dzieła redemptorysty z Torunia,ostatnio, np w wykład ks prof Waldemara Chrostowskiego. Pozdrawiam, Andrzej Adamski,Bydgoszcz. (2010.02.04 21:24)
Serafinsky : Albo chce się w tym kraju wygenerować nowoczesną centroprawicę na wzór zachodni,albo pragnie się zapaść w grzęzawisku katopolactwa,co to w nic nie wierzy, niczego nie pojmuje, chętnie słucha przewodnika z Torunia i wciąż nie jest w stanie ( bo nie chce i nie umie )odnależć się w obecnej rzeczywistości. Ale - najważniejsze,że chodzi do kościoła.Jestem dość stary,aby wiedzieć,że pan Ujazdowski doskonale wie o tym,że nie należy wiązać polityki,rzeczy z gatunku profanum, z SACRUM,jakim jest religia. To śmieszne i nieodpowiedzialne. I jak pokazuje praktyka ostatniego dwudziestolecia,tak bigoteryjne,jak demoralizujące. Nie da się z pomocą aktu strzelistego w konfesjonale, odwrócić szkód, jakie się narobiło,wierząc w akceptację czynników duchownych. Bo czynniki zawsze,ale taktownie,odejdą od nawiedzonego laika,gdy narozrabia - nawet tylko w ich przekonaniu. (2010.02.04 16:30)
Krzysztof Piekarski : Podobno starożytni Spartanie kazali chłopcom obserwować pijaków aby wpoić im wstręt do alkoholu. Dziś aby zniechęcić młodego człowieka do nauki wystarczy wysłać go do polskiej szkoły. Panie Kzimierzu - kwestia wychowania i edukacji młodzieży jest NAJWAŻNIEJSZA! (2010.02.04 14:43)
