Inauguracja kampanii wyborczej

Kraków

Polska Plus zaprasza na inaugurację kampanii wyborczej kandydata partii na urząd Prezydenta RP.

Konwencja rozpocznie się o godz. 12.00 w Krakowie, w Grand Hotelu (ul. Sławkowska 5/7), w dniu 13 marca (sobota).
Program konwencji:
- Otwarcie konwencji przez pełnomocnika Polski Plus w Krakowie – p. Bogusława Bosaka,
- Wystąpienie prezesa Polski Plus – p. Jerzego Polaczka,
- Prezentacja kandydata Polski Plus na urząd Prezydenta RP,
- Wystąpienie kandydata,
- Przejście kandydata w otoczeniu sympatyków na Rynek Główny.

Osoba odpowiedzialna za kontakt z mediami:
Poseł Jarosław Sellin – tel. 601 205 405


Dodane: 2010.03.12 16:41, Tagi:

Komentarze

Krzysztof Piekarski : Przepraszam .... ale chyba nie mogę znaleźć dystansu ... do poruszanych tu kwestii? (2010.03.13 08:43)
Plus-Minus : będzie to krwawy Ludwik i tyli... (2010.03.12 22:45)
Roland : Błagam, niech to będzie Ujazdowski. (2010.03.12 21:56)
Andrzej Adamski : Panie Krzysztofie. Proszę Pana. (2010.03.12 21:25)
Krzysztof Piekarski : Podatek Tobina – zaproponowany przez Jamesa Tobina, amerykańskiego noblistę w dziedzinie ekonomii, podatek od spekulacyjnych transakcji walutowych, z którego dochód miał być przeznaczony na wyrównanie nierówności społecznych. Jest on uznawany za jeden z prostszych instrumentów walki z walutową spekulacją finansową na skalę globalną. Wprowadzenie podatku Tobina odsuwa niebezpieczeństwo gwałtownego osłabienia waluty jakiegoś kraju na skutek działań spekulantów. Spekulacja walutowa polega na odniesieniu zysku przez sprzedaż waluty i ponownym jej odkupieniu po niższej cenie. Spekulanci, aby osiągnąć jak największe zyski, sprzedają i odkupują waluty wielokrotnie w ciągu jednego dnia. Jeśli, po wprowadzeniu podatku Tobina, za każdą tego typu operację spekulant musi zapłacić podatek proporcjonalny do zamierzonego zysku, działania te będą mniej opłacalne. W przeciwieństwie do spekulanta, firma handlująca lub inwestująca za granicą dokonuje bardzo niewielu aktów kupna-sprzedaży walut. Nie będzie ona więc dotknięta podatkiem Tobina. Skuteczność podatku Tobina jest możliwa jedynie, gdy zostanie powołany jednocześnie przez kilka liczących się na międzynarodowym rynku obrotów walutowych krajów. Stowarzyszenie ATTAC zaproponowało, by Unia Europejska podjęła inicjatywę utworzenia „strefy Tobina”. Działania te zakładałyby opodatkowanie wymiany euro na inne waluty i odwrotnie. Przywódcy UE alterglobalistami? (2010.03.12 20:14)
Krzysztof Piekarski : Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown i prezydent Francji Nicolas Sarkozy poparli pomysł wprowadzenia globalnego podatku od spekulacyjnych transakcji walutowych. "Banki są światowymi graczami. Nie może być sytuacji, że jedna grupa banków podkopuje inną grupę banków, przenosząc się tam, gdzie system podatkowy bardziej im odpowiada" - powiedział Brown na wspólnej konferencji prasowej z Sarkozym. Brytyjski premier zauważył, że wprowadzenie takiego podatku będzie na porządku obrad G20, a w najbliższym czasie zostanie sporządzony raport w tej sprawie. Wskazał też, że wersja takiego podatku stosowana jest w USA, choć tylko na krajowym rynku, a ostatnio pomysł jego wprowadzenia poparła Japonia. Sarkozy ze swej strony wskazał na potrzebę stworzenia warunków dla równej konkurencji banków różnych państw. Wprowadzenie globalnego podatku od transakcji walutowych (zwanego również podatkiem Tobina) odsuwa niebezpieczeństwo gwałtownego osłabienia waluty jakiegoś kraju na skutek działań spekulantów, ponieważ działania spekulacyjne stałyby się mniej opłacalne. Ostatnio obiektem ataku spekulacyjnego było euro w związku z trudnościami finansowymi Grecji. O spekulacje walutowe obwinia się głównie fundusze hedgingowe, które często spekulują pieniędzmi banków inwestycyjnych i stosują praktykę tzw. krótkiej sprzedaży. Fundusze te ściągnęły też w dół kursy brytyjskich banków na początku ub. roku w okresie kryzysu bankowego. UE przygotowuje regulację funduszy hedgingowych prywatnych grup kapitałowych, które mają swoją siedzibę poza UE. Obiekcje wobec proponowanej europejskiej regulacji wyraża Londyn, zwłaszcza burmistrz Boris Johnson, wskazując, że londyńskie City jest największym w Europie siedliskiem funduszy hedgingowych. Według doniesień prasowych także sekretarz skarbu USA Timothy Geithner ma obawy, że proponowana regulacja narzuci niepożądane ograniczenia temu segmentowi rynku finansowego i zdyskryminuje amerykańskie fundusze inwestycyjne. Regulację mają omówić we wtorek ministrowie finansów UE. Z doniesień wynika, że główną kością niezgody jest kwestia dostępu do wspólnego europejskiego rynku menedżerów funduszy inwestycyjnych z siedzibą w Europie, lecz z pieniędzmi trzymanymi w rajach podatkowych, takich jak np. Kajmany. (2010.03.12 20:07)
Krzysztof Piekarski : Waldemar Pawlak 20 marca ma ogłosić swoją decyzję o kandydowaniu w wyborach prezydenckich. Jak mówią ludowcy, na 99.9 proc. to on zostanie kandydatem partii. PSL przyspieszył termin konwencji wyborczej. Waldemar Pawlak najpierw się odżegnywał od startu, ostatnio przyznał, że "można rozpatrywać i taki wariant". - Wraz z kolegami intensywnie nad nim ostatnio pracowaliśmy. Teraz to niemal pewne - powiedział portalowi tvn24.pl Stanisław Żelichowski, szef klubu parlamentarnego ludowców. Janusz Piechociński, potwierdza: - Na 99, 9 proc. prezes wystartuje. Wycofanie się Tuska z wyborów rozwiązało problem ewentualnego konfliktu związanego z dwoma kandydatami w rządzie - mówi. Nazwisko kandydata na prezydenta PSL poznamy 20 marca. Ma być wybrany na konwencji PSL. Jej termin przyspieszono. Początkowo planowano ją na kwiecień, zwołano jednak kilka tygodni wcześniej. Konwencja wybiera spośród co najmniej dwóch kandydatów, ale jeśli Waldemar Pawlak zdecyduje się kandydować, jest to - zdaniem działaczy PSL - tylko formalność. Wcześniej Waldemar Pawlak mówił, że raczej na kandydowanie się nie zdecyduje. Jako kandydata ludowców wskazywał kobietę. Wymieniano nazwiska Jolanty Fedak, minister pracy i Ewy Kierzkowskiej, wicemarszałek Sejmu. Ludowcy nieoficjalnie tłumaczą, że w roku wyborów samorządowych PSL przyda się promocja przez silnego kandydata. Startując w wyborach w 1995 roku Pawlak uzyskał 4.31 proc. poparcia. Do tej pory start w wyborach zadeklarowali Jerzy Szmajdziński,Tomasz Nałęcz i Andrzej Olechowski. Przed Wielkanocą znany będzie kandydat PO. Wiosną decyzję ma ogłosić Lech Kaczyński. 2010 rok. (2010.03.12 19:58)
Krzysztof Piekarski : Prezydent Przemyśla Robert Choma został wykluczony z PiS - poinformował w czwartek PAP szef miejskich struktur partii Bogusław Zaleszczyk. Stało się to po tym, jak Choma przyznał się, że podpisał zobowiązanie o współpracy z SB. Choma podkreśla, że mimo podpisania zobowiązania, nigdy nie podjął współpracy ze służbami PRL, a tym samym nikogo nie skrzywdził. Wyjaśnia, że do podpisania zmusiły go okoliczności i pogróżki ze strony SB, których spełnienie było realne i mogło narazić jego oraz najbliższą rodzinę na poważne konsekwencje. "Był to manewr mający chronić mnie i rodzinę przed szykanami SB, który zresztą okazał się skuteczny" - tak o podpisaniu zobowiązania mówił PAP Choma. Według prezydenta Przemyśla, sprawa zaczęła się zimą 1983 r., gdy był studentem, od rewizji przeprowadzonej w jego pokoju w akademiku. Znaleziono wówczas u niego flagę z orłem w koronie, popiersie Józefa Piłsudskiego i plakietkę "Solidarności". Rok 2007. (2010.03.12 19:39)
Krzysztof Piekarski : Krakowski działacz PiS Bogusław Bosak został zawieszony w prawach członka partii - powiedział szef zarządu głównego PiS Joachim Brudziński. Bosak czeka na oficjalną informację, bo - jak mówi - o zawieszeniu dowiedział się z mediów. Brudziński poinformował, że Bosak został zawieszony w prawach członka PiS przez prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego "dwa albo trzy tygodnie temu", czyli zanim ogłosił powstanie Forum Demokratycznego PiS. O założeniu Forum Demokratycznego PiS przez 44 członków Prawa i Sprawiedliwości z Małopolski Bosak poinformował w miniony czwartek. Jak mówił wtedy, główne zadanie ruchu to przygotowanie i wprowadzenie zmian w statucie, zwiększających demokrację w partii. Zdaniem Brudzińskiego, wniosek w sprawie powołania Forum Demokratycznego "pojawił się w momencie, gdy pan Bosak zorientował się, że został zawieszony". W jego ocenie, "od kilku miesięcy, nawet lat" Bosak podejmował "bardzo celowe i świadome działania destrukcyjne i dezintegrujące partię na poziomie okręgowym w Krakowie". - Bogusław Bosak wielokrotnie dezawuował władze okręgowe, a kiedy przystępował do weryfikacji demokratycznej, wewnętrznej, to zawsze przegrywał - powiedział Brudziński. Jak podkreślił, gdy wiosną zeszłego roku PiS opuszczał Marek Jurek, Bosak organizował spotkania z jego sympatykami. "Już wtedy stałem na stanowisku, że trzeba wszcząć postępowanie dyscyplinarne, ale daliśmy mu jeszcze jedną szansę" - powiedział Brudziński. Brudziński ocenił też, że przy okazji sprawy trzech byłych wiceprezesów PiS Bosak "organizował frondę i rozróbę na kongresie partii". Bosak to jeden z tych działaczy PiS, którzy krytykowali decyzję prezesa PiS o zawieszeniu w listopadzie ubiegłego roku trzech wiceprezesów PiS: Kazimierza M.Ujazdowskiego, Ludwika Dorna oraz Pawła Zalewskiego - autorów listu w sprawie sposobu zmiany zarządzania partią. Ostatecznie dwóch z nich - Ujazdowski i Zalewski - odeszło z PiS. Podczas grudniowego kongresu partii Bosak zgłosił wniosek o to, by umożliwić zawieszonym wiceprezesom udział w obradach kongresu. Szef partii uznał wtedy ten wniosek za pozastatutowy. Jeszcze przed kongresem Bosak wraz z innymi działaczami partii wystosował list do Jarosława Kaczyńskiego z apelem o "aktywne wspieranie procesów demokratycznych w partii". Autorzy listu wzięli też w obronę trzech byłych wiceprezesów PiS, uznając ich zawieszenie w prawach członków partii za "drastyczną decyzję". - Czara goryczy się przelała, na wniosek władz okręgowych prezes zawiesił Bosaka i skierował sprawę do rozpatrzenia do zarządu okręgowego w Krakowie - powiedział Brudziński. Jak podkreślił, "na najbliższym posiedzeniu zarząd okręgowy tą sprawą się zajmie, a pan Bosak orientując się, że ten wniosek (w sprawie jego zawieszenia-PAP) jest, powołał jakieś Forum Demokratyczne i egzaltuje opinię publiczną". Z kolei Bogusław Bosak powiedział, że do tej pory nie otrzymał oficjalnej informacji o swoim zawieszeniu i wie o tym jedynie z mediów. "Chciałbym się wypowiadać na ten temat i odpierać zarzuty wtedy, kiedy otrzymam oficjalne pismo" - zaznaczył Bosak. - Jestem zaproszony na sobotnią Radę Polityczną PiS, gdzie zamierzam rozmawiać z prezesem Kaczyńskim. Jeśli okaże się, że moje zawieszenie jest prawdą, będę starał się odwieść go od tej decyzji, wyjaśniając wszelkie wątpliwości - dodał. Według Bosaka, za decyzją o jego zawieszeniu stoją "osoby nieprzychylne mu w PiS". Wiceprezes zarządu krakowskiego PiS, Mirosław Gilarski powiedział zaś, że wątpliwości i zarzuty dotyczą całokształtu działalności Bogusława Bosaka w Krakowie od ostatnich wyborów parlamentarnych, kiedy to nie został umieszczony na liście wyborczej PiS. W poprzedniej kadencji Sejmu Bosak był posłem Prawa i Sprawiedliwości. 2008 rok. (2010.03.12 19:34)
Krzysztof Piekarski : Czy S. Wawelski, będzie też obecny? (2010.03.12 19:28)
Krzysztof Piekarski : Liczymy na zabranie głosu w dyskusji P.Bogusława Bosaka!? Propozycja obniżenia wieku biernych wyborców, to jakiś osobisty problem? (2010.03.12 19:27)
Krzysztof Piekarski : Panie/Pani/Panno ... Art. A po co wybierać? Naród sam wybierze! (2010.03.12 19:23)
Art : chłopaki, dajcie spokój z wygłupianiem się i wybierzcie jednego kandydata spoza PiS i PO (2010.03.12 18:11)
Dodaj komentarz (gwiazdka oznacza pole obowiązkowe).
Zapoznaj się z zasadami.